17-09-2018 Hańba Łodzi

17-09-2018 Hańba Łodzi

Przy okazji rocznicy wkroczenia Armii Czerwonej do Polski i zaboru wschodniej części naszego kraju przez Związek Sowiecki warto przypomnieć, że był to pierwszy akt zniewolenia naszego kraju trwającego aż do roku 1989. Oraz to, że granica wyznaczona przez układ niemiecko-sowiecki jest nadal wschodnią granicą Polski. Wojska rosyjskie opuściły terytorium Polski 17.września 1993 r. Utrata Kresów Wschodnich i niewola naszej Ojczyzny były efektem zdrady naszych sojuszników. Dziś historycy nie mają wątpliwości, że tym zdrajcą, który wykazał się szczególną usłużnością w stosunku do Stalina był ówczesny Prezydent USA Franklin D. Roosevelt. Nie krył swojej sympatii do tamtego krwawego satrapy tak dalece, że w Teheranie wybrał ambasadę ZSSR za swoją siedzibę na czas słynnej konferencji, na której zadecydowano o naszym losie na dziesięciolecia. Okłamywał polski rząd emigracyjny i dowództwo Polskiej armii sojuszniczej oraz przywódców Polonii Amerykańskiej. I nadal ma ulicę swego imienia w centrum Łodzi! Jej nazwę ustalili polscy kolaboranci sowietów. Taka czołobitność wobec tego, co zdradą wydał nas w niewolę. Ale skąd ten duch niewolników w naszych łódzkich radnych?

 

Reklamy

14-09-2018 Ogólnopolska 35 Pielgrzymka Ludzi Pracy

14-09-2018 Ogólnopolska 35 Pielgrzymka Ludzi Pracy

Na stronie Konferencji Episkopatu Polski znajduje się następująca informacja:

Każdego roku, w trzecią sobotę i niedzielę września, odbywa się Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Tegoroczna Jubileuszowa 35. odbywa się w dniach 16-17 września pod hasłem: „Matka sprawiedliwości społecznej nauczycielką miłosierdzia”.

Pielgrzymka Ludzi Pracy po raz pierwszy zorganizowana została w 1983 r. przez bł. ks. Jerzego Popiełuszkę (kapelana i obecnie patrona NSZZ Solidarność) dla robotników Huty „Warszawa”. Rok później, uczestnicy pielgrzymki przybyli z wielu rejonów Polski i modli się w uroczystej Mszy. św. o dobrą i godną pracę oraz o właściwe traktowanie pracowników.

Głównym punktem 35. Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę będzie uroczysta Suma na Szczycie, która rozpocznie się w niedzielę, 17 września o godz. 11.00. Przewodniczyć jej będzie abp Józef Kupny, metropolita wrocławski i Krajowy Duszpasterz Ludzi Pracy.

Program:

sobota, 16 września
15.00 – Otwarcie punktu informacyjnego Pielgrzymki na Jasnej Górze
18.00 – Złożenie kwiatów pod pomnikiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki
19.00 – Msza Św. na Szczycie – przewodniczy bp Roman Pindel
* poświęcenie nowego sztandaru Regionu Podbeskidzie
21.00 – Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu – prowadzenie: bp Roman Pindel
21.45 – Droga Krzyżowa na Wałach – rozważania Region Podbeskidzie

niedziela, 17 września
24.00 – Msza Święta w Bazylice koncelebrowana przez duszpasterzy Ludzi Pracy, prowadzenie i homilia: ks. prał. Józef Oleszko
4.30 – Czuwanie w Kaplicy Cudownego Obrazu
7.00 – Droga Krzyżowa na Wałach – rozważania Region Podkarpacie i Region Środkowowschodni
9.15 – Modlitwa Różańcowa ze Szczytu Jasnej Góry – prowadzi ks. prał. Józef Oleszko
9.50 – Wystąpienie Przewodniczącego Regionu Podbeskidzie
10.00 – Koncert w wykonaniu zespołu regionalnego „Grojcowianie”
10.40 – Wystąpienie Przewodniczącego Komisji Krajowej
NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy
11.00 – Uroczysta Msza Święta na Szczycie Jasnej Góry – przewodniczy abp Józef Kupny, homilię wygłosi bp Roman Pindel, ordynariusz diec. bielsko-żywieckiej.

Organizatorem tegorocznej 35. Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę jest „Solidarność” Regionu Podbeskidzie wraz z diecezjalnym duszpasterzem ludzi pracy ks. prałatem Józefem Oleszko. Duchowym przygotowaniem do tego wydarzenia była peregrynacja obrazu Matki Bożej Solidarności, który odwiedził niektóre parafie w diecezji bielsko-żywieckiej oraz w Beskidach. Wizerunkowi Matki Bożej Częstochowskiej Robotników towarzyszyły relikwie bł. Jerzego Popiełuszki.

Podpisał: o. Stanisław Tomoń

12-09-2018 LOT = Lot of Troubles?

12-09-2018 LOT = Lot of Troubles?

Był czas, kiedy obsługa zapewniana przez naszego narodowego przewodnika była tak niskiej jakości, że jego skrót LOT dość powszechnie złośliwie rozwijano jako Lot of Troubles czyli „mnóstwo kłopotów”. Dotyczyło to punktualności (jej braku), komfortu przelotu i serwisu. Ostatnio wszystko to bardzo się poprawiło. Ale czy na pewno? W Wiedniu w czasie konferencji znajoma funkcjonariusza publiczna wysokiego szczebla bardzo zdenerwowana opowiadała mi o zdenerwowaniu pasażerów, którzy z jakichś niejasnych powodów (opóźnień w załadowaniu bagażu?!) czekali ponad 2 godziny na wejście na pokład. Dwie godziny! Lot trwał godzinę. Wyrazom oburzenia pasażerów polskich i zagranicznych ni było końca. Próbowałem bagatelizować sprawę. Dwa dni później ja odlatywałem LOTem z Wiednia. Na pokład wpuszczono nas godzinę później – bo samolot przyleciał z Warszawy z opóźnieniem. Na pokładzie dowiedzieliśmy się, że opóźnienie wyniknęło z powodu „braku personelu naziemnego w Warszawie”. Ten sam komunikat usłyszeliśmy od pierwszego pilota po wylądowaniu dość długo oczekiwaliśmy na przyjazd schodów i autokaru. Wolałbym usłyszeć, że pracownicy naziemni podjęli strajk. Wtedy miałbym nadzieję, a może i pewność, że problem zniknie za niedługi czas. A tak? „A lot of troubles”?

11-09-2018 Amnesty International – odejście od oryginalnej misji?

11-09-2018 Amnesty International – odejście od oryginalnej misji?

Od pewnego czasu z przykrym rozczarowanie obserwuję proces odchodzenia przez Amnesty International (AI) od swojej oryginalnej misji i przekształcania się w rodzaj lewicowej organizacji politycznej – mniej demokratycznej niż partie. Moja przykrość wynika stąd, że od AI doświadczyłem wiele dobra, gdy jako więzień polityczny (tzw. w jej języku „więzień sumienia”) przebywałem w komunistycznym PRLowskim więzieniu. Dzięki jej działaniom setki tysięcy ludzi na całym świecie dowiadywało się o prześladowaniach, jakich doznawali w Polsce ci, którzy walczyli tu o prawa człowieka. Poznawali też nasze nazwiska i adresy oraz adresy więzień. Z całego świata – od Toronto i Paryża po Australię przychodziły do więzienia listy do nas adresowane ze słowami otuchy i solidarności. Do władz państwowych kierowane były listy z apelami o uwolnienie nas z więzienia. Organizacja, która powstała w 1961 w Londynie bardzo szybko zyskała autorytet międzynarodowy i setki tysięcy zwolenników i sponsorów. W 1977 stała się laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

Amnesty International twierdzi o sobie, że jest organizacją niezależną i bezstronną. Tak kiedyś było. To się zaczęło zmieniać, gdy opresyjne systemu w Europie zaczęły upadać i AI najwyraźniej miała coraz mniej materii działania i mniej potencjalnych podopiecznych. Pierwsza bardzo poważna wątpliwość powstała, gdy organizacja mająca w nazwie słowo AMNESTIA domagała się UWIĘZIENIA starego człowieka przebywającego w szpitalu. Nie miejsce tu, by podejmować debatę na temat win i zasług Augusto Pinocheta, b.dyktatora Chile. Nie kwestionuję też praw do jego negatywnej oceny przez poszczególnych członków AI i jej władz. Ale żądanie uwięzienia uważałem za zdradę misji. Za bardziej naturalne uważałbym, gdyby „z osobistą odrazą” jej władze sprzeciwiały się uwięzieniu go w takiej sytuacji i żądały co najmniej odroczenia decyzji o wydaniu go hiszpańskiemu sądowi dopiero po zakończeniu leczenia. Wczoraj media doniosły, że w Łodzi odbył się rodzaj zlotu różnych organizacji i osób opozycyjnych wobec obecnych władz naszego państwa. Naradzali się na temat wspólnych działań skierowanych przeciw władzy PiSu. Wolno im. Gwarantuje to nasza Konstytucja. Za walkę o takie prawa kiedyś siedziałem. Ale co tam robiła Amnesty International?

10-09-2018 Miasto Kropiwnicki na Ukrainie

10-09-2018 Miasto Kropiwnicki na Ukrainie

Przypadkowo spotkany na Dworcu Łódź Fabryczna Ukrainiec powiedział mi, że przyjechał z miasta, które od niedawna nazywa się KROPYWNYCKI. Sprawdziłem w Internecie. Rzeczywiście takie miasto istnieje. Znajduje się w obwodzie (województwie) kirowohradzkim, w centralnej Ukrainie, nad rzeką Inguł (dopływem Bohu) i ma ponad 233 tys. ludności. W swej historii kilkakroć zmieniało nazwę. Do 1924 – Jelizawietgrad, w latach 1924-34 Zinowjewsk, w latach 1934-39 Kirowo, w latach 1939-2016 Kirowohrad i od 2016 – Kropywnycki. Pierwsza nazwa została nadana dla uczczenia carycy Elżbiety w XVIII w. Pozostałe – na cześć bolszewickich przywódców Zinowiewa i Kirowa. 14.lipca 2016 r. otrzymało swego obecnego patrona – Marko Kropywnyckiego, urodził się w 1840r w Beżbajrakach k. Bobryńca. Większość dorosłego życia spędził w Jelizawietgradzie. Zmarł w 1910 w drodze do Odessy. Pochowany jest w Charkowie. Był dramatopisarzem, reżyserem, aktorem i kompozytorem. Oczywiście wiedziałem o jego istnieniu wcześniej, dużo wcześniej. Ale nie o mieście. Z tradycji rodzinnej wiem, że to b.odległy kuzyn. Podobnie jak moja rodzina pieczętował się Sasem. Ale losy naszej wspólnej rodziny rozbiegły się ponad 400 lat temu. W czasie buntu Chmielnickiego część rodziny stanęła po stronie rebeliantów, część pozostała wierna Rzeczypospolitej. W następnych pokoleniach już dzieliła ich tożsamość narodowa, język i religia. Nie mogę gwarantować, że wśród „tamtych Kropiwnickich” nie było rezunów, morderców Polaków. Z pewnością stawali przeciw sobie w czasach wojen domowych na Ukrainie z bronią w ręku. Oczywiście żadnym rezunem nie był ów kulturalny Marko, bardzo zasłużony dla ukraińskiej literatury i sztuki.

 

09-09-2018 To co Fakt zrobił jest obrzydliwe

09-09-2018 To co Fakt zrobił jest obrzydliwe

Byłem przez kilka dni na międzynarodowej konferencji ekonomistów i dopiero po powrocie przejrzałem zaległą prasę. Zatem z tygodniowym opóźnieniem dotarła do mnie wiadomość o szczególnym sposobie reakcji dziennika FAKT na wiadomość o samobójczej śmierci Leszka Millera juniora, syna b. Premiera RP. Nie muszę przekonywać, że p. Miller senior nie należy i nigdy nie należ do moich przyjaciół politycznych. A jednak tragedia Ojca budzi we mnie głębokie współczucie i brutalny komentarz poczytnego dziennika wydawanego przez spółkę niemiecko-szwajcarską wywołało nie tylko oburzenie – ale także obrzydzenie. Brak wrażliwości i złamanie podstawowych kodów kulturowych Polski, a nawet Europy zasługuje na najwyższe potępienie. W tych dniach jestem z premierem Leszkiem Millerem i modlę się w intencji Jego Syna i w intencji Jego. A FAKTU do ręki nie wezmę. Aż zostanę przekonany, że nastąpiła w nim zasadnicza zmiana.

30-08-2018 Jutro 38. Rocznica Powstania NSZZ „Solidarność”

30-08-2018 Jutro 38. Rocznica Powstania NSZZ „Solidarność”

Zarząd Regionu Ziemi Łódzkiej NSZZ ,,Solidarność” serdecznie zaprasza do wzięcia udziału w uroczystości z okazji XXXVIII rocznicy powstania NSZZ ,,Solidarność”, która odbędzie się w dniu 31 sierpnia 2018 r.

Program obchodów :

31 sierpnia (piątek)

godz.16.00 – Msza Święta w Kościele p.w.Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi przy ul. Sienkiewicza 60

godz.17.00- Przemarsz ul.Sienkiewicza przed ,,Pomnik-Krzyż” ul.Sienkiewicza 38

godz.17.30- Okolicznościowe przemówienie Przewodniczącego Zarządu Regionu Ziemia Łódzka Waldemara Krenca oraz składanie kwiatów pod pomnikiem

 

29-08-2018 Szkoła im. Wisławy Szymborskiej – to chyba przesada

29-08-2018 Szkoła im. Wisławy Szymborskiej – to chyba przesada

Jedna z łódzkich szkół, „na wniosek Rodziców i Dyrekcji” ma otrzymać imię naszej Noblistki, Wisławy Szymborskiej. Otóż uważam, że Jej poezja jest wspaniała i godna najwyższego uznania (no może za wyjątkiem pień pochwalnych na cześć Stalina – bo i to jest w Jej dorobku) i zasługuje na to, by być w kanonie dzieł literatury polskiej na poziomie szkoły podstawowej i średniej. Że każdy Polak, uważający się za „jako-tako ogładzonego” powinien znać przynajmniej jeden Jej utwór, a ten kto uważa się za inteligenta, musi znać cośkolwiek więcej. Tyle o Je twórczości. Natomiast, gdy jakiejś szkole, ulicy, placowi miejskiemu, czy parkowi nadaje się imię Osoby Zasłużonej – to trzeba wziąć pod uwagę CAŁY Jej (Jego) życiorys. A z tym u p. Szymborskiej nie najlepiej. Pomijam wspomniane już wersety napisane w hołdzie jednemu z największych zbrodniarzy,  ludobójcy i mordercy Polaków. Posunęła się, niestety, o wiele dalej. Podpisała „Rezolucję Związku Literatów Polskich w sprawie procesu krakowskiego”. Rezolucja pisarzy została podpisana po zakończeniu procesu krakowskich księży, w okresie gdy trzech skazanych oczekiwało na wykonanie wyroków śmierci. miała stwarzać pozór społecznego poparcia dla rozprawy z Kościołem, a w rezultacie legitymizować wydane w stalinowskim procesie pokazowym wyroki śmierci. Rezolucja stanowiła element propagandowej nagonki na Kościół katolicki i dawała stalinowskim władzom PRL pretekst do dalszego zaostrzenia represji wobec ludzi wierzących.

Oto tekst rezolucji: „W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali – za amerykańskie pieniądze – szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu – dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.”

Nie była to tylko kwestia strachu „słabej kobiety”. Poetka wiedziała, „na której półce stoją konfitury”. Autorzy Jej życiorysu w Wikipedii przypominają, iż „W okresie stalinizmu zaliczana do […] entuzjastycznych propagatorów realizmu socjalistycznego, którzy za główne zadanie literatury przyjmowali wspieranie aparatu władzy we wprowadzaniu w polskim społeczeństwie ustroju socjalistycznego. […]tworzyła poezję wychwalającą nowy ustrój komunistyczny (wiersze „Robotnik nasz mówi o imperialistach”, „Wstępującemu do Partii”, „Na powitanie budowy socjalistycznego miasta”), a także utwory ku czci Lenina, Stalina czy Bieruta.” W r. 1945 wstąpiła do PPR i aż do 1966 była członkiem PZPR. Dzięki temu zajmowała odpowiedzialne wśrodowisku literackim i dziennikarskim. W 1964 znalazła się wśród sygnatariuszy tzw. „Kontrlistu 600”, przygotowanego przez egzekutywę POP warszawskiego Oddziału ZLP w proteście przeciw „Listowi 34” podpisanymi przez polskich wybitnych twórców w proteście wobec polityki kulturalnej komunistycznych władz Polski. Przyznaję – potem już był znacznie lepiej i przyzwoiciej. ALE ZA DOMAGANIE SIĘ KARY ŚMIERCI DLA NIEWINNYCH, FAŁSZYWIE OSKARŻONYCH LUDZI NIGDY PUBLICZNIE SKRUCHY NIE OKAZAŁA. Czy w szkole Jej imienia młode pokolenie Polaków będzie o tych plamach podłości w Jej życiorysie będzie się dowiadywało, będzie informowane?

 

 

28-08-2018 74. Rocznica Likwidacji Litzmannstadt Ghetto

28-08-2018 74. Rocznica Likwidacji Litzmannstadt Ghetta

Otrzymałem Program Obchodów 74. Rocznicy Likwidacji Litzmannstadt Ghetto

Zdziwił mnie brak słów „przez Niemców” w tytule. W tym roku wobec różnych zdarzeń na świecie takie wskazanie autorów Zagłady byłoby co najmniej pożądane. Mam też i inne uwagi. Oto Program:

Uroczystości główne 29 sierpnia 2018 r. / środa

11:00 Uroczystości religijne na cmentarzu żydowskim (zapalenie zniczy). Miejsce: Cmentarz żydowski, ul. Bracka 40. Marsz pamięci z cmentarza żydowskiego na Stację Radegast. Trasa: ul. Zmienna – ul. Inflancka – Stacja Radegast.

12:00 Uroczystości oficjalne na Stacji Radegast (składanie kwiatów). Miejsce: Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi – Oddział Stacja Radegast, al. Pamięci Ofiar Litzmannstadt Getto

19:00 Spektakl muzyczny „Sygnowano Bajgelman. Get to Tango”. Miejsce: Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi, Duża Sala, ul. Więckowskiego 15.

Uroczystości towarzyszące:

NIE MA UROCZYSTOŚCI POD POMNIKIEM POLAKÓW RATUJĄCYCH ŻYDÓW

– ani przy POMNIKU „ŻEGOTY”

– ani na WZGÓRZU PAMIĘCI przy ŁAWECZCE JANA KARSKIEGO

Dlaczego? Przykro.

PROSZĘ NIE ZAPRASZAĆ MNIE do otwierania MESSENGERA – NIE otworzę, NIE zajrzę, NIE zobaczę, NIE odpowiem. Jestem b.aktywny zawodowo i ograniczam się do BLOGÓW na wordpressie i na Facebooku. I tylko tam czasem (nie zawsze) czytam i czasem reaguję.

PROSZĘ NIE ZAPRASZAĆ MNIE do otwierania MESSENGERA – NIE otworzę, NIE zajrzę, NIE zobaczę, NIE odpowiem. Jestem b.aktywny zawodowo i ograniczam się do BLOGÓW na wordpressie i na Facebooku. I tylko tam czasem (nie zawsze) czytam i czasem reaguję.