Wyróżnione

Kontakt

Szanowni Państwo!
Odpowiadam na wiadomości jedynie w komentarzach na Facebooku i WordPressie. Nie odczytuję wiadomości wysyłanych przez FB Messenger.

23-01-2020 Z kim się spotkała w Polsce Przewodnicząca Izby Reprezentantów Kongresu USA?

23-01-2020 Z kim się spotkała w Polsce Przewodnicząca Izby Reprezentantów Kongresu USA?

Wiadomo, że z Marszałek Sejmu p. Elżbietą Witek. A poza tym? Przy p. prof. Tomaszu Grodzkim była tabliczka „Marshal of Senate”. „Wielki Słownik angielsko-polski” Jana Stanisławskiego słowo „marshal” objaśnia w sposób następujący: „1. wojsk marszałek” No ale p. Profesor nie jest Marszałkiem Polski w polskim wojsku. Zatem „2. mistrz ceremonii 3. sekretarz sędziego na objeździe 4. am urzędnik z władzą szeryfa” , „Nowy Słownik Fundacji Kościuszkowskiej”  dodaje „3. US (w niektórych stanach) – komendant policji, komendant straży pożarnej” – ale p. Profesor ani w policji ani w straży pożarnej nie pracuje. Więc może „4. organizator (imprezy); szef protokołu”. Nie dziwię się, że Amerykanie nie opublikowali komunikatu po tym spotkaniu. A przy tym – jak czułby się człowiek uważający się za „Trzecią Osobę w Państwie”, gdyby okazało się, że „na spotkanie z Drugą Najpotężniejszą Kobietą Świata Przewodnicząca Polskiego Sejmu przyszła w towarzystwie szefa protokołu…”?

A w ogóle, co to za zwyczaj, żeby przedstawiciele władz RP na spotkaniach w Polsce posługiwali się tabliczkami w języku obcym? Amerykanie nam się nie zrewanżują tabliczkami w języku polskim, gdy „Trzecia Osoba w Państwie” złoży wizytę w tamtym kraju.

22-01-2020 Ważna dla Łodzi rocznica już nie ta sama

22-01-2020 Ważna dla Łodzi rocznica już nie ta sama

Był czas, kiedy 19 stycznia świętowano „Wyzwolenie Łodzi”. Była to rocznica wkroczenia do naszego miasta Armii Czerwonej. Prezydent Miasta, Przewodniczący Rady Miejskiej, Wojewoda, Dowódcy lokalnych jednostek wojska, policji i innych służb mundurowych, organizacje kombatantów i więźniów celebrowali to święto na terenie dawnego Więzienia Radogoszcz. Zakwestionowałem sens tego święta jako Prezydent Miasta – wskazując, że wkroczenie Sowietów nie było wyzwoleniem Łodzi, tylko zamianą jednej okupacji na drugą. I jeżeli mamy upamiętniać w uroczysty sposób – to męczeńską śmierć więźniów Radogoszcza żywcem spalonych w jego murach w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku. Taka propozycja nie została zaakceptowana ani przez Lewicę postkomunistyczną (co zrozumiałe), ani przez PO (co wtedy mnie zaskoczyło). Oburzone były też te media, których wydawcami był kapitał niemiecki. Przez kilka lat na uroczystościach był dwugłos – ja o zbrodniach niemieckich, oni o wyzwoleniu. W którymś momencie uroczystości uległy rozdzieleniu. Ja organizowałem obchody 18.stycznia, oni 19. Dziś to się uporządkowało tak dalece, że niemal nikt nie używa nazwy Rocznica Wyzwolenia Łodzi. Nazwę ulicy upamiętniającej datę tego „wydarzenia” pamiętają już tylko najstarsi mieszkańcy Łodzi.

20-01-2020 Radykalizm konformistyczny w Senacie

20-01-2020 Radykalizm konformistyczny w Senacie

Senat odrzucił „w całości” ustawę przegłosowaną pozytywnie przez Sejm. I opozycyjni pp. Senatorowie RP z dumą twierdzą, iż „wrzucili ją do kosza”. Tak naprawdę , to ułatwili sprawę Sejmowi i koalicji rządzącej. Gdyby Senat uchwalił „1000 poprawek”, to debata sejmowa musiałaby zacząć się od nowa i trwałby spektakl „obrony niezawisłości sądów” oraz „obrony państwa prawa” – i ewentualnie – stworzyłby problem dla Prezydenta. A tak – Sejm spokojnie może w jednym głosowaniu przywrócić ustawę w jej oryginalnym kształcie… Brawo dla Trzeciej Osoby w Państwie, która taki pomysł zrealizowała. Chyba też ma do sędziów daleko idące zastrzeżenia…

19-01-2020 A kto odpowiada za frekwencję w PiS?

19-01-2020 A kto odpowiada za frekwencję w PiS?

Media oraz publiczność spierali się o to, kto zawinił, iż opozycja dwukrotnie nie wykorzystała absencji posłów Prawicy i nie odrzuciła jej projektu, albo nie złamała kworum dla niezbędnego dla ważności głosowania. Winnymi okazali się „kierownictwo klubu PO-KO odpowiedzialne za dyscyplinę” (w pierwszym przypadku), albo pojedynczy posłowie – jak np. p. Iwona Śledzińska-Katarasińska (w drugim), którzy wprawdzie głosowali „przeciw”, ale swym udziałem w głosowaniu uratowali kworum. Rozumiem te frustracje w opozycji. Ale dziwi mnie stoicki spokój w koalicji rządzącej – wszak to w jej szeregach doszło do absencji, w wyniku której opozycja otrzymała szansę skutecznego sprzeciwu. Może (jak twierdzili winni nieobecności członkowie opozycji) za kilkanaście minut doszłoby do reasumpcji i ponownego głosowania – ale moralny i propagandowy skutek pierwszego głosowania byłby dla koalicji rządzącej miażdżący. Więc tym bardziej dziwi stoicki spokój w klubie poselskim rządzących.

18-01-2020 O Roosevelcie, Hitlerze i pytaniu p. red. Mirosława Malinowskiego

18-01-2020 O Roosevelcie, Hitlerze i pytaniu p. red. Mirosława Malinowskiego

We wczorajszym wydaniu Expressu Ilustrowanego p. red. (MAL) przytoczył mój wpis na blogu przypominający, iż patron jednej z ulic w centrum Łodzi, p. FD Roosevelt, w reakcji na agresję III Rzeszy w stosunku do Polski, zareagował apelem do Adolfa Hitlera, by ten oszczędził obiekty cywilne. I zadowolił się uspokajającą odpowiedzią „Wodza III Rzeszy”. Przy tej okazji ponowiłem stwierdzenie, że przyznanie mu ulicy w centrum Łodzi to kpina i hańba. Dziękuję p.red. Mirosławowi Malinowskiemu za działanie na rzecz upowszechnienia mojej wypowiedzi. Pan Redaktor swoją notę opatruje tytułem „A nie mógł tego zmienić jak był prezydentem?” stanowiącym wyrzut pod moim adresem. Źle skierowany. Owszem – nie mogłem. O nazwach ulic decyduje Rada Miejska. Tak decyduje prawo. Propozycja zmiany nazwy tej ulicy zgłaszana była za mojej kadencji – i Rada Miejska ją skutecznie odrzuciła. Czasem pod tak egzotycznym argumentem (nie do przyjęcia w suwerennym, wolnym kraju), że obrazi się … Ambasada (USA?!). Rada pozostawała głucha nawet na propozycje, by w to miejsce nominować innego Prezydenta USA, szczególnie przyjaznego Polsce i dla Niej zasłużonego – np. D. Reagana albo W. Wilsona.

Pan Redaktor jest doświadczonym dziennikarzem i z pewnością ta rzecz jest mu znana.

17-01-2020 Ulica Adamowicza w Łodzi? I Zamiast Kościuszki?!

17-01-2020 Ulica Adamowicza w Łodzi? I Zamiast Kościuszki?!

P.red. Mirosław Malinowski (MAL) opublikował w dzisiejszym Expressie Ilustrowanym zamieścił informację, że Przewodniczący Klubu Radnych PO-KO p. Mateusz Walasek „zgłosił pomysł”, by część Al. Tadeusza Kościuszki przemianować na al. Pawła Adamowicza b. Prezydenta Gdańska. Przyznaję – uważam tę propozycję za niewłaściwą z trzech powodów: Patroni łódzkich ulic mieli duże zasługi dla Łodzi, dla Polski lub dla świata. B. Prezydent Gdańska nie miał żadnej z nich. Ludzie, którzy nie mają ani amnezji ani sklerozy pamiętają, że w ostatnich dniach życia p. Adamowicza toczyło się śledztwo w sprawie jego przestępstw. Zarzuty były tak dalece wiarygodne i udokumentowane, że WSZYSTKIE media – zarówno te, które sympatyzują z PiS, jak i te, które wspierają opozycję, wyjątkowo zgodnie uważały los urzędującego Prezydenta Miasta za przesądzony. Warto przypomnieć, że  Platforma Obywatelska nie tylko odmówiła mu poparcia w staraniach o reelekcję, ale nawet nominowała swego kandydata. Zastąpienie Tadeusza Kościuszki Pawłem Adamowiczem to na pewno nie jest dobry pomysł. A w ogóle warto przypomnieć słowa Wieszcza: „Ciszej nad tą trumną!”

16-01-2020 Caryca Katarzyna Wielka gwarantką wolności polskich elit

16-01-2020 Caryca Katarzyna Wielka gwarantką wolności polskich elit

Jej decyzja spowodowała, iż po śmierci w 1763 króla Polski Augusta III Sasa władcą naszego kraju został jej były kochanek, stolnik litewski Stanisław August Poniatowski. Jej wsparcie okazało się decydujące dla szlachty dokonującej „wolnej elekcji”. Na koronację elekta wyznaczono dzień Jej imienin 25.XI.1764 r. Caryca czuwała nad rozwojem sytuacji w Polsce i gdy doszła do wniosku, że reformy obozu królewskiego idą wbrew jej interesom, zainspirowała zawiązanie w r. 1767 Konfederacji Generalnej w Radomiu – w obronie wolności szlacheckich, oczywiście. Sejm Konfederacyjny (1767-1768) uchwalił tzw. Prawa Kardynalne. Gwarantem tych praw ustanowiono Rosję. Zawierały one potwierdzenie przywilejów szlacheckich oraz (jakże postępowo!) postulaty równouprawnienia dla innowierców. Jej wojska pokonały Konfederację Barską – pierwsze powstanie Polaków przeciw uzależnieniu od Rosji. Była zainteresowana w utrzymaniu Polski w całości jako swego protektoratu, ale ostatecznie zgodziła się na I rozbiór naszego kraju postulowany przez króla Prus. Dokonano go w r. 1772. Po uchwaleniu przez Sejm Konstytucji 3.Maja w o obronę praw polskich elit zwrócili się do niej w r. 1792 przywódcy Konfederacji Targowickiej. Zawiązano ją pod hasłami obrony zagrożonej wolności, przeciwko reformom Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3-Maja. Tekst proklamacji został zredagowany przez rosyjskiego generała Wasilija Popowa i uzgodniony w Petersburgu z „Wielką Protektorką naszych wolności i praw obywatelskich”. W tekście znajdują się m.in. stwierdzenia, że […] szlachetny naród polski doświadczył, sztuką i zwodzeniem wolność mu wydarto. Po zwycięstwie wojsk rosyjskich nad obrońcami Konstytucji 3.Maja targowiczanie przystąpili do likwidacji reform państwa. 14.XI.1792r. do Petersburga udała się delegacja przywódców konfederacji, z podziękowaniami dla Katarzyny II „że zechciała przywrócić wolność i ustrój republikański w Polsce.” W styczniu następnego roku (1793) Rosja podpisała traktat rozbiorowy z Prusami. Do jego zatwierdzenia zmusiła tzw. „Sejm Grodzieński” zwołany 17.06.1793. W efekcie 24.09 Sejm zgodził się na cesję części ziem na rzecz Rosji i Prus. Dla wielu z uczestników konfederacji targowickiej II rozbiór Polski był szokiem. Wszak zwrócili się do „Protektorki naszego kraju”, obrończyni ich praw. Szok pogłębił się, gdy po stłumieniu Insurekcji Kościuszkowskiej  dokonał się III rozbiór Polski i nasz kraj zniknął z mapy Europy. Większość czołowych przywódców „targowicy” została skazana na śmierć i powieszona w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej. Ciekawe, dlaczego teraz mi się te fakty przypomniały?…

15-01-2020 Jak on wspaniale kroczy…

15-01-2020 Jak on wspaniale kroczy…

Z wielkim podziwem obserwuję zachowania Trzeciej Osoby w Państwie. Zwrócił mój szczególny podziw, gdy po wyborze na Marszałka wkroczył na Swoje Właściwe Miejsce. Niestety, tam zbierała swoje dokumenty p. Marszałek Senior. Duży nietakt z jej strony. Trzecia Osoba nie kryła swego zniecierpliwienia i dla okazania Swej Niesatysfakcji nie reagował na uśmiechy i ukłony starszej pani.  Ukarał ją ponadto tym, że nie podziękował jej za sprawowanie technicznej, ale i honorowej funkcji w tej części obrad, w której najpierw złożył (podobnie jak i pozostali senatorowie) wymaganą prawem przysięgę, a następnie został wybrany na Właściwe Sobie Stanowisko. Reżimowa TVP konsekwentnie pomija ten szczególny moment przekazania Laski Marszałkowskiej i Właściwego Miejsca. Gest zwycięstwa skopiowany z Tadeusza Mazowieckiego stanowił godne zwieńczenie tej części uroczystości. Potem przez kilka dni z narastającym jeszcze podziwem obserwowałem, jak  Trzecia Osoba kroczy korytarzami budynku Senatu, wyprostowany i pełen godności, nikomu miejsca nie ustępując – ani na korytarzu ani w drzwiach. Władimir Władimirowicz to przy Nim wzór skromności. Stosownie do Swej Godności zachował się w scenie, gdy chroniąca go urzędniczka Senatu naraziła się na uderzenie kamerą. Nie rozstrzygam, czy było to uderzenie spowodowane jej wtargnięciem, czy też karygodną nieuwagą kamerzysty. Ważne było dla mnie co innego – zachowanie Trzeciej Osoby. Spojrzał, rzucił groźbę w kierunku ekipy TVP, wsiadł do samochodu i odjechał. Nie zainteresował się stanem zdrowia swojej obrończyni, nie podszedł do niej, nie zapytał, nie zaprosił do samochodu, ani nie polecił odprowadzić jej do dyżurnego lekarza. Wielki Człowiek.

14-01-2020 Podobóz cygański w Litzmannstadt Ghetto

14-01-2020 Podobóz cygański w Litzmannstadt Ghetto

Uroczystości upamiętniające tragedię Romów i zbrodnię Niemców odbędą się dzisiaj o godz. 11.00 przed tzw. „Kuźnią Romów” przy ul. Wojska Polskiego 84. O tej zbrodni niemieckiej przez lata niemal nikt nie pamiętał. Skąpe publikacje na jej temat nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Dowiedziałem się o niej przy okazji przygotowywania obchodów 40 Rocznicy Zagłady Żydów Łódzkich. Zleciłem zrobienie filmu dokumentalnego na ten temat oraz ustalenie miejsca z tragedią Cyganów (Romów i Sinti) związanego. Wkrótce społeczność łódzka dowiedziała się, że w listopadzie 1941 przywieziono do Łodzi ok. 5.000 Cyganów z austriackiego Burgerlandu. Ponad połowę stanowiły dzieci. Było to zarządzenie państwowych władz III Rzeszy Niemieckiej podjęte we wrześniu 1941 r. w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Decyzję o ich rozlokowaniu w okupowanej Łodzi podjęto 10.października 1941. Osadzono ich na terenie Litzmannstadt Ghetto w kilku budynkach oraz wielopiętrowej kamienicy na terenie getta. Prawdopodobnie była to kamienica przy ulicy Brzezińskiej – dziś Wojska Polskiego 82 Teren tzw. „podobozu cygańskiego” mieścił się w czworoboku ulic o dzisiejszych nazwach: Wojska Polskiego, Głowackiego, Starosikawskiej i Obrońców Westerplatte. Całkowity obszar zasiedlenia wynosił 0,019 km kw. Transporty przywoziły rodziny Romów i Sinti w dniach 5-9.listopada 1941r. Wszystko wskazuje na to, że byli to ludzie bogaci. Przywieźli ze sobą instrumenty muzyczne oraz biżuterię. Niemieccy nadzorcy dopuszczali się wielokrotnej, systematycznej grabieży ich mienia. W pomieszczeniach przydzielonych osadzonym panował ogromny tłok. Brakowało kuchni, łaźni a nawet toalet. Wszystkie okna od strony zewnętrznej zabito deskami. Nie wyposażono więźniów nawet w łyżki. Przez wiele dni nie dano możliwości umycia się. Katastrofalne warunki bytowe spowodowały wybuch epidemii tyfusu i szybkie rozprzestrzenianie się choroby. W ciągu 7 tygodni 1941 r. zmarło 719 osób, a w pierwszych dniach stycznia – kolejne 250. Ich groby znajdują się na cmentarzu żydowskim w Łodzi. Mimo starannej izolacji obozu istniała realna groźba zarażenia strażników, a następnie mieszkańców miasta. Zmarł zarażony chorobą komendant podobozu SS-Oberscharfürer Eugen Jansen. Administracja niemiecka Wartegau i Litzmannstadt po naradzie w Łodzi podjęła decyzję o likwidacji podobozu. Od 5-12 stycznia 1942 r. wywieziono do obozu koncentracyjnego Kulm (w Chełmnie n/Nerem)  4.300 osób. Większość zmarła już w czasie transportu. Ciężarówki były przystosowane do zabijania spalinami. Pamięć tych losów była w Łodzi nieobecna. Przywieziono tych ludzi z daleka, nie mieli tu znajomych, nie znali języka… W r. 2011 Sejm ustanowił 2.sierpnia Dniem Pamięci o Zagładzie Romów. Ta data związana jest likwidacją Zigeunerlager w Auschwitz-Birkenau. Łódzkie obchody są, począwszy od r. 2004 organizowane w styczniu dla upamiętnienia Podobozu Cygańskiego w Litzmannstadt Ghetto.

 

13-01-2020 Roosevelt – ‘’miłosierny i kochający Polskę’’

13-01-2020 Roosevelt – ‘’miłosierny i kochający Polskę’’

Po napaści Niemiec na Polskę w 1939 r. Prezydent USA skierował notę do Adolfa Hitlera. Apelował w niej, by wojska niemieckie nie atakowały obiektów cywilnych. Wódz państwa i narodu niemieckiego zapewnił, że zasady humanitaryzmu są przestrzegane. Franklin D. Roosevelt był tą odpowiedzią w pełni usatysfakcjonowany. Rzeczywiście – już choćby z tego powodu zasłużył na ulicę w Łodzi… Kpiny? Owszem, ale nie moje, tylko Rady Miejskiej, która broni nazwy tej ulicy (nadanej przez komunę) „jak niepodległości”. Hańba.