Wyróżnione

Kontakt

Szanowni Państwo!
Odpowiadam na wiadomości jedynie w komentarzach na Facebooku i WordPressie. Nie odczytuję wiadomości wysyłanych przez FB Messenger.
Reklamy

16-09-2019 Rocznica napaści Związku Sowieckiego na Polskę

16-09-2019 Rocznica napaści Związku Sowieckiego na Polskę

Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” opublikował następujący komunikat

W związku z 80. rocznicą napaści Związku Sowieckiego na Polskę Zarząd Regionu Ziemi Łódzkiej NSZZ „Solidarność” wspólnie z Zarządem Związku Sybiraków Oddział w Łodzi oraz Dyrekcją XII Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Łodzi organizuje uroczystości, które odbędą się

17 września 2019 r. o godz. 14:45

przy

Pomniku Ofiar Komunizmu przy al. Anstadta w Łodzi.

W programie obchodów przewidziane są okolicznościowe przemówienia

oraz składanie wiązanek i kwiatów.

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w uroczystości.

Podpisał: Ireneusz Wach, zastępca przewodniczącego ZR ZŁ NSZZ „Solidarność”

 

15-09-2019 Pan Redaktor ‘’rżnie głupa’’? Co Kropiwnicki zrobił dla Łodzi.

15-09-2019 Pan Redaktor ‘’rżnie głupa’’? Co Kropiwnicki zrobił dla Łodzi.

Nie znam powodów, dla których p. red. Marcin Darda darzy mnie niechęcią. Przykro mi, ale póki nie kłamał na mój temat… Ostatnio jednak przekroczył ten próg. Wymyślił sobie „jednego z polityków PiS”, który „wyciąga wnioski i uczy się pracować w ciężkim dla siebie terenie”, który miał stwierdzić, że „jak trafisz na wyborcę, który nie jest wyborcą PiS, nie można krytykować Zdanowskiej. To podstawa, bo jak skrytykujesz, człowiek się usztywnia i odchodzi, pytając, co w takim razie zrobił dla Łodzi Jerzy Kropiwnicki.” Rozumiem, że p. Redaktor jest wielkim fanem Pani Prezydent oraz człowiekiem, który posuwa do obłudy, gdy chce ukształtować (sparaliżować) zachowania działaczy PiS w walce o mandaty poselskie. Sam „rżnie głupa” i kreuje na durniów działaczy PiSu. Trudno bowiem mi uwierzyć, że nigdy nie widział np. Atlas Areny ani AquaParku „Fala”, nie słyszał o Grupowej Oczyszczalni Ścieków, o Pomniku Ofiar Komunizmu i Parku Ocalałych i nie przejechał trasą od Helenówka do Ikei. To tylko kilka przykładów tego „co zrobił dla Łodzi Jerzy Kropiwnicki”. Pan Redaktor zmusza mnie do rozliczenia się z osiągnięć i starań podejmowanych podczas mojego urzędowania w Urzędzie Miasta przeze mnie i moich współpracowników – zwłaszcza przez p. Włodzimierza Tomaszewskiego, wówczas mojego I Zastępcę, ale także p.p. Karola Chądzyńskiego, Marka Michalika i innych. I tego rozliczenia dokonam.

 

14-09-2019 Co z tą „Łodzią Piotrową”?

14-09-2019 Co z tą „Łodzią Piotrową”?

Określenie „Łódź Piotrowa” padło z ust bp. (późniejszego arcybiskupa metropolity) ks. Władysława Ziółka w r. 1987 w czasie wizyty Ojca św. Jana Pawła II w naszym mieście. Jedni ze słuchaczy potraktowali to stwierdzenie jako określenie aktualnego stanu łódzkiej społeczności, inni – jako program ówczesnego Pasterza Diecezji. W najbliższą niedzielę we Włocławku, przy krzyżu poświęconym przez Ojca św. Jana Pawła II, upamiętniającym męczeńską śmierć bł. Ks. Jerzego Popiełuszko odbędą się wielkie uroczystości POLSKA POD KRZYŻEM. Ruszają tam pielgrzymki wiernych nawet z miejsc tak oddalonych jak Szczecin i Zakopane. Ale na liście parafii uczestniczących w tym wydarzeniu, opublikowanej w Naszym Dzienniku, nie ma ani jednej parafii w Łodzi…

13-09-2019 Bez Parady Wolności

13-09-2019 Bez Parady Wolności

Jedna z gazet codziennych przypomniała, że minęło już 17 lat od ostatniej Parady Wolności, która przy dźwiękach muzyki techno przemaszerowała (i przejechała) ul. Piotrkowską. Dokładniej: ostatnia odbyła się – przypomina Express Ilustrowany – 28.września 2002 r. „Skasował” tę popularną imprezę rok później nowy Prezydent Miasta, Jerzy Kropiwnicki, czyli ja. Owszem, przyznaję, nie byłem entuzjastą tej imprezy. Nie chodziło mi o muzykę. Nie jestem ani fanem ani przeciwnikiem „techno”. Ale nie zgadzałem się na specyficzną otoczkę tej imprezy. Na ćpanie, którego dowody znaleźć można było w każdej bramie na trasie przemarszu. Warto przy tej okazji przypomnieć, że żaden z moich następców (ani „komisarycznych”, ani „z wyboru”) imprezy już nie przywrócił. Oraz że jej organizatorowi nie udało się aż dotąd uzyskać odpowiedniego poparcia dla umieszczenia jej w „budżecie obywatelskim”. Mogę także ujawnić (całkiem nie tajne) informacje dodatkowe. Pierwsza jest taka, że niektóre nauczycielki wybrane do Rady z listy SLD przychodziły do mnie i prosiły, żebym nie ustępował, bo one, niestety są związane dyscypliną partyjną… A druga, że Rada, w której przecież nie miałem większości, awanturowała się na sesjach w obronie „Parady”, ale do następnego budżetu wpisała mi „Paradę” w zestawie „między innymi, na przykład”, a więc w zapisie, który do niczego mnie nie zobowiązywał. Czym innym było pozyskiwanie elektoratu oraz użycie argumentu w referendum odwoławczym, a czym innym (jednak) poczucie odpowiedzialności. Warto też odnotować jeszcze jedną bardzo ważną okoliczność: w tej sprawie bynajmniej nie chodziło TYLKO o moją zgodę na imprezę, ale także, bym ją sfinansował z budżetu miasta. Owszem, organizatorzy zabiegali także o dotacje z innych źródeł – ale kasa miejska była dla nich źródłem najważniejszym. I jeszcze jedno: w kilka miesięcy po odwołaniu z funkcji Prezydenta miasta zaczepił mnie w tramwaju (zwykłem korzystać z miejskiej komunikacji publicznej także wtedy, gdy byłem „na urzędzie”) nieznany mi mężczyzna i stwierdził, że „teraz powróci Parada”. Stwierdziłem, że nie i założyliśmy się o porcję lodów w „Horteksie”. Niestety, nie ustaliliśmy sposobu kontaktu po rozstrzygnięciu. Więc lodów nie zjadłem.

12-09-2019 Oj niedobrze Pani Haneczko, niedobrze…

12-09-2019 Oj niedobrze Pani Haneczko, niedobrze…

Tak mi się jakoś skojarzyło z jednym ze stałych skeczów popularnej na schyłku PRLu audycji radiowej „60 minut na godzinę”. Od stwierdzenia, że jest niedobrze zaczynał się każdy odcinek, którego stałymi bohaterami byli „rycerze trzej” z Trylogii Henryka Sienkiewicza. Tutaj w rolę „rycerzy trzech” weszła Pani Prezydent m. Łodzi oraz dwaj Jej Zastępcy, a w rolę „etatowego Zbója” – p. Przewodniczący PO. Pani Prezydent postanowiła wesprzeć w najbliższych wyborach do Sejmu dwóch swoich Zastępców. Problem w tym, że są oni członkami konkurencyjnych „regimentów” walczących na tym samym terenie o miejsca do tego samego Sejmu. Stwierdziła przy tym, że to bez znaczenia, czy wyborcy oddadzą swe głosy na kandydatów KO (czyli PO), czy Lewicy (czyli SLD), bo „najważniejsza jest Łódź”. Dodatkowy problem polega na tym, że Pani Prezydent jest jednocześnie Szefową PO w naszym mieście. Dziennikarze – co naturalne – poprosili o komentarz Szefa PO p. Grzegorza Schetynę. Był wyraźnie zaskoczony i oświadczył dość nieskładnie (cytuję za Dziennikiem Łódzkim), że „To nie znaczy, że Hanna Zdanowska nie popiera naszych kandydatów. Nie bierze udziału w pracach sztabu warszawskiego, bo jest zaangażowana w Łodzi i na takie wsparcie jesteśmy umówieni. Poparła zastępcę i o to proszę pytać ją, bo to jej decyzja. Nie będę jej narzucał, komu ma ufać i kogo wspierać.” Myślałby kto, że p. H. Zdanowska odeszła „z Warszawy”, czyli komitetu wyborczego POKO, „bo jest zaangażowana w Łodzi”, a nie w proteście na nieuwzględnienie jej preferencji na listach wyborczych w naszym mieście oraz że funkcyjni działacze partyjni PO mogą swobodnie popierać kandydatów wedle swego uznania, nawet tych z konkurencji politycznej. I że Szefowi partii aspirującemu do roli Przywódcy Opozycji brak dyscypliny w szeregach „rdzenia” politycznego układu jest to obojętne. A przy tym wiadomo, że p. Schetyna z osobami, które mu się sprzeciwiały zawsze rozprawiał się ostro i skutecznie. Jego droga na szczyt PO usłana jest politycznymi trupami osób, które weszły z nim w konflikt. Nazywano go Grzegorzem Bezlitosnym albo Królem Skorpionem. Nie znam przypadku, by komuś wybaczył – nawet Donaldowi Tuskowi „zakarbował”. Pani Prezydent też nie odpuści. Czy już przygotowała sobie jakąś „szalupę ratunkową”? Bo p. Schetyna jej nie odpuści – ale poczeka. Czekać też umie. Najpierw muszą rozstrzygnąć się wybory do Sejmu i Senatu. Potem zabierze się za „robienie porządków w Platformie”. Oj niedobrze Pani Haneczko, niedobrze…

11-09-2019 Znowu Chińczycy wygrali przetarg

11-09-2019 Znowu Chińczycy wygrali przetarg

Firma chińska wygrała przetarg na budowę drogi ekspresowej S14. Podobno nie ma  nic wspólnego z tą, która „zawaliła” poprzednie przedsięwzięcie, a ponadto doprowadziła do bankructwa polskich podwykonawców. Nie przeczę – Chińczycy mają wielkie doświadczenie w budowie szos. Pokryli nimi już niemal „ćwierć” Afryki. Ale też wiadomo, że przetargi wygrywają dlatego, że oferują najniższe ceny. A to nie zawsze idzie w parze z jakością i z solidnością – także wobec podwykonawców…

07-09-2019 Pan min. Marian Banaś odchodzi

07-09-2019 Pan min. Marian Banaś odchodzi

Nie ukrywam, że z ulgą przyjąłem wybór p. Mariana Banasia na stanowisko szefa Najwyższej Izby Kontroli. Na tym stanowisku będzie na pewno bardzo kompetentny. Prawnik, z doświadczeniem w bankach i instytucjach państwowych. Da sobie radę. Przyznaję, ulgę poczułem, gdy odszedł ze stanowiska ministra finansów. To nie był jego obszar kwalifikacji. Z reakcją czekałem do ogłoszenia jego następcy w kluczowym ministerstwie naszego rządu. Ale ta nominacja najwyraźniej jest odkładana. Nie wykluczone, że jej przed wyborami w ogóle nie będzie i ministerstwem będzie kierował formalnie Premier, a realnie któryś z wiceministrów. Tak się często dzieje, gdy wybory tuż-tuż i misja rządu (choćby tylko formalnie), zgodnie z wymogami prawa, zbliża się do nieuchronnego końca. No więc moje serdeczne gratulacje dla p. Mariana Banasia!

06-09-2019 Proszę usunąć te komunistyczne dekoracje z Dworca Skierniewice.

06-09-2019 Proszę usunąć te komunistyczne dekoracje z Dworca Skierniewice.

We wczorajszym Dzienniku Łódzkim znalazłem informację, że „zmodernizowany zostanie […] dworzec w Skierniewicach”. Zostanie radykalnie poprawiona dostępność obiektu dla osób niepełnosprawnych – poprzez przebudowę klatek schodowych i montaż wind. Wprowadzony zostanie także nowoczesny System Dynamicznej Informacji Pasażerskiej (Autor notatki p.red. Roman Bednarek nie wyjaśnia niestety na czym ten system ma polegać). Zakres prac przewiduje – informuje p. Redaktor – odświeżenie elewacji budynku i przeniesienie węzła cieplne do budynku dworca. Otóż z tym odświeżeniem elewacji wiążę duże nadzieje. Dworzec udało się zachować w kształcie bardzo zbliżonym do oryginalnego, XIXwiecznego. To był jeden z najstarszych dworców kolejowych Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, pierwszej linii kolei żelaznej na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Wzniesiono go w latach 1845-1873. Być może umieszczenie Skierniewic na tej linii wynikało w jakimś stopniu z faktu, że tamtejszy okazały Pałac Prymasów-Arcybiskupów Gnieźnieńskich (dziś własność SGGW) został przejęty przez carów Rosji. Był nie tylko jedną z ich (bardzo licznych) siedzib „letnich”, ale (już po wybudowaniu dworca) posłużył także jako miejsce spotkania Aleksandra III z władcami państw ościennych (królem Prus Wilhelmem I i cesarzem Austrii Franciszkiem I) we wrześniu 1884 r. Dworzec był kilkakrotnie odnawiany, ostatnio w latach 1980-2003. „Odegrał” ważną rolę w filmie „Lalka”. W 2010 na peronie ustawiono pomnik Stanisława Wokulskiego.  Nie wiem, w którym momencie pojawiły się na ścianach dworca wielkie płaskorzeźby utrzymane w „poetyce okresu słusznie minionego” czyli komunistycznej, PRLowskiej. Ich obecność tam nie ma żadnego uzasadnienia historycznego i razi na tle oryginalnej zabudowy. Bardzo proszę usunąć te komunistyczne dekoracje z Dworca Skierniewice.

 

05-09-2019 Samokrytyka Grzegorza Schetyny?

05-09-2019 Samokrytyka Grzegorza Schetyny?

Pan Grzegorz Schetyna stwierdził, że „ludzie chcą kogoś, kto nie będzie się zajmował polityczną wojną, tylko pracą. Kogoś, kto skoncentruje się na ludzkich sprawach. Naprawdę trzeba umieć słuchać ludzi. Ona to potrafi. Zna życie, wie, czego potrzebują polskie rodziny”. Następnie zrezygnował z kandydowania z Warszawy i z aspiracji do objęcia funkcji premiera po ewentualnym zwycięstwie w wyborach. W to zwycięstwo mało kto wierzy. Ale samokrytyka p. Schetyny jest godna uwagi: wszak przyznał, że on zajmuje się polityczną wojną a nie pracą, że nie koncentruje się na ludzkich sprawach i nie potrafi słuchać ludzi. Oraz że on nie zna życia i nie wie, czego potrzebują polskie rodziny. Muszę przyznać – że miażdżąca samokrytyka. Jestem pełen podziwu.